FORUM.FIFASERWIS.COM - Encyklopedia wiedzy o grach FIFA  


Wróć   FORUM.FIFASERWIS.COM - Encyklopedia wiedzy o grach FIFA > SERIA FIFA > Wasza Twórczość > Archiwum

 
 
Narzędzia wątku Oceń temat Wygląd
stare 30-07-2011, 11:12   #1
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie "Podążając za głosem Lecha" - Kibicowsko

"Podążając za głosem Lecha" #1
Kibicowsko




29.07.2011
Kibol - w Poznaniu i okolicach określenie niemal od początku kojarzone z kibicem Kolejorza. Ale nie tylko. Kibol to także określenie dla całej kibicowskiej elity w Polsce.
Przez lata wyraz nieużywany, z czasem zapomniany. Podobnie jak wiele innych określeń gwarowych, skazane na publiczny niebyt przez komunistyczną cenzurę.
Niektóre gazety lub czasopisma, a za nimi inne media na siłę łączą słowo kibol z chuliganem czy bandytą. Próbują nam wszystkim wmówić, że pod tym określeniem kryją się ludzie mający niewiele wspólnego ze stadionami. Wczoraj przeszkadzali ultras i fanatyk, dzisiaj kibol, a jutro zapewne zwykły kibic będzie zbyt radykalnym określeniem w mniemaniu dziennikarzy i niektórych właścicieli klubów. Ale na razie skupiamy się na meczu z Łódzkim LKS-em.

Wielu kibiców czekało by udać się na inauguracje do Lodzi i pokazać się z jak najlepszej strony wspierając drużynę dopingiem. Jak się okazało parę dni przed meczem, dowiadujemy się że mecz będzie mogło obejrzeć tylko kilkaset osób. Na terenie obiektu nie mogło się znaleźć więcej niż 999 osób, wliczając do tej liczby wszystkich, nie tylko kibiców, ale także m.in. dziennikarzy, fotoreporterów, czy też działaczy. Powodem był brak zgody Prezydenta Bełchatowa na organizację imprezy masowej. Z powodu remontu obiektu MOSiR-u przy al. Unii, pierwsze mecze łodzianie muszą rozgrywać w Bełchatowie. Z tego powodu odwołujemy "szykowanie" się na wyjazd i nawet nie próbujemy wchodzić w żadne dyskusje z działaczami. Pozostał nam jedynie PUB do którego udaliśmy się w piętnaście osób. Przy zimnym piwku i wódeczce zdzieraliśmy gardła gapiąc się na telebim przez nędzne dziewięćdziesiąt minut. Nawet alkohol nie smakował tak jak dawniej... mimo zdeklasowania przeciwnika przez naszych widać było po chłopakach brak radości. No cóż na inauguracje pozostało nam siedzieć w domach lub w pubach. Ważne ze wygraliśmy. A przebieg meczu...


Nasi piłkarze potrzebowali zaledwie ośmiu minut na udowodnienie rywalom swojej wyższości. W 22. minucie obrońcy ŁKS pozostawili bez opieki Artioma Rudneva, który pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z Bogusławem Wyparłą. Dwie minuty później Dariusz Kłus dał się ograć Mateuszowi Możdżeniowi. Po dośrodkowaniu tego ostatniego Michał Łabędzki nie trafił w piłkę, a napastników Lecha wyręczył Cezary Stefańczyk, który skierował futbolówkę do własnej bramki. W 30. minucie Semir Stilic założył "siatkę" Kłusowi, a później zza pola karnego strzelił w okienko bramki ŁKSu.

Od straty pierwszego gola łodzianie nie byli w stanie skonstruować składnej akcji. Bezradnie biegali między zawodnikami Lecha, którzy spokojnie rozgrywali piłkę i czekali na kolejny błąd rywali. Doczekali się w 70. minucie, gdy w niegroźnej sytuacji Bartosz Romańczuk podał piłkę pod nogi Rudneva. Napastnik Lecha po raz drugi w tym meczu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i po raz drugi ją wykorzystał. Dziewięć minut później po główce Rudneva piłka odbiła się od poprzeczki, później od murawy i wyszła w pole, jednak arbiter uznał, że przekroczyła całym obwodem linię bramkową i Lech mógł cieszyć się z piątego gola.

ŁKS Łódź - Lech Poznań 0:5 (0:3)
0:1 - Rudnev 22'
0:2 - Stefańczyk 24' (sam.)
0:3 - Stilić 31'
0:4 - Rudnev 75'
0:5 - Rudnev 79'

Teraz czekamy na wyjazd do Lubina. Mamy nadzieje ze wszystko przebiegnie pomyślnie.

______________________________________________
Wybaczcie za bledy ortograficzne. Ale tak to jest jak sie pisze nie ze swojego laptopa. Pada deszcz w Polsce (a aktualnie jestem na wakacjach, jak wczesniej wspominalem), to z nudow postanowilem cos napisac. Tym razem bedzie opowiadanie ze strony Kibicowskiej. Odcinki bede wrzucal co tydzien, w zaleznosci od trminarza i puchary. Tym razem nic nie moglem napisac od strony kibicowskiej bo nie wpuszczono Lechitow (czyt. tekst).
Co z opowiadaniem "Sen na Stamford Bridge"?
Nie mam kartek gdzie mialem relacje, gole i wszystkie zapisy. Wiec nowy odcinek bedzie dopiero pod koniec sierpnia. Ale na pewno wroce do niego!
Teraz skupiamy sie na tym. Milej lektury! Jeszcze raz wybaczcie za bledy ort.
Pozdrawiam wszystkich moich czytelnikow!

Ostatnio edytowane przez Chudy1947 ; 30-07-2011 o 15:33
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 30-07-2011, 11:36   #2
Tomek.
Gość
 
Postów: n/a
Domyślnie

fajne takie "inne"



PS:będziesz tu pisał relacje z wyjazdów??
 
stare 30-07-2011, 11:49   #3
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie

Nie tylko z wyjazdu. Beda wszystkie relacje w tym u siebie a przede wszystkim puchary. A to wszystko ze strony "Kibicowskiej". Oczywiście wszystko z mojej głowy. Bedzie to zależało tylko i wyłącznie od terminarza. Następny mecz Lech gra na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
W następnych odcinkach przedstawię głównego bohatera, mnie w roli kibica Lecha Poznań. I tym razem relacje z przebiegu meczu (trybuny i krotki opis relacji z boiska tak jak w tym odcinku).

Czekam na pytania. Piszcie PW. Pozdrawiam.
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 30-07-2011, 12:49   #4
Wołąkiewicz 29
Banned
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Postów: 166
Domyślnie

Fajnie się zapowiada!
Wołąkiewicz 29 jest nieaktywny  
stare 30-07-2011, 14:36   #5
bitt.
HANYS
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Skąd: Rybnik
Postów: 1 955
Ostrzeżenia: 1/0 (0)
Domyślnie

Bardzo ciekawy pomysł.

Czekam na dalszy ciąg.
bitt. jest nieaktywny  
stare 30-07-2011, 20:04   #6
Donaldinho
Gość
 
Postów: n/a
Domyślnie

Mnie się podoba. Szkoda że nie jesteś już szkoleniowcem Legii w opowiadaniu Stacha...
 
stare 02-08-2011, 18:19   #7
Don_Esteban
Doświadczony
 
Avatar Don_Esteban
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Barcelona
Postów: 397
Domyślnie

Ładne, estetyczne, ciekawe opowiadanie. Dobry opis meczu, bez żadnego większego błędu. Pozostaje czekać na dalsze części.

__________________
Don_Esteban jest nieaktywny  
stare 08-08-2011, 23:25   #8
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie Wyjazd do Lubina

"Podążając za głosem Lecha" #2
Kibicowsko



05.08.2011 - Lubin
Długo oczekiwany wyjazd tym razem bez jakichkolwiek przeszkód przebiegł pomyślnie. Udało nam się zorganizować wyjazd po tym jak dostaliśmy "przepustkę" od głównej policji. Tym razem kierowaliśmy się na południe do Lubina. Do przebycia mieliśmy około 160 kilometrów, czyli jakieś trzy godziny autokarami z jednym stopem na załatwienie się i fajkę. Już jadąc autokarem w stronę Lubina świetnie się bawimy, głośno śpiewając słynne Disco-Polo (Jesteś szalona). Niestety, nie zabrakło typowwych napitych kolesi i już przed dotrzeniem do celu zniszczeń w autokarze. W Lubinie meldujemy się około dwie godziny przed meczem. Otrzymaliśmy 2000 biletów na to spotkanie, czyli cały sektor za bramką. Mimo tego, melduje się nas około 1500 łebków. Oczywiście już pod czas wchodzenia na nasz sektor zaczynają się problemy z psiarnią przez co wszystko się opóźnia. Zgodnie z ustaleniami Grup Kibicowskich nie prowadzimy zorganizowanego dopingu, nie bierzemy fan i jedziemy wszyscy w czarnych barwach. Zaopatrzeni w czarne koszulki wywieszamy na ogrodzeniu tylko jedną flagę, która jasno określa stosunek do szefa rządu. Szkoda tylko że do tego protestu nie przyłączyli się kibice Zagłębia przez co my także odpuszczamy. Lekkie pierdolnięcie w 70 min. rozruszało smętną atmosfere w naszym sektorze. Po zakońcczeniu meczu, pod nasz sektor podchodzą nasze gwiazdy i razem z nimi głośno śpiewamy. Na powrocie jak zwykle popisówka mundurowych, która w połączeniu z posranym kierowcą, dała bardzo nerwową atmosferę podczas jazdy. Mimo to, wyjazd można zaliczyć do udanych.


Do Lubina przyjechaliśmy jako zdecydowany faworyt meczu z Zagłębiem i od pierwszych minut pokazaliśmy, że interesuje nas tylko zwycięstwo. Tydzień wcześniej beniaminkowi ŁKS Łódź zdołaliśmy strzelić aż pięć goli, nie tracąc ani jednego. Podopieczni Jose Marii Bakero odważnie atakowali bramkę rywali, a największą ilością podań może pochwalić się Semir Stilic. Lech miał przewagę, ale nie umieliśmy tego wykorzystać. W decydujących momentach brakowało precyzji i skuteczności. Po zmianie stron nasi w końcu znaleźli sposób na pokonanie bramkarza Bojana Isailovica. Świetne podanie Stilica w 48. minucie wykorzystał Luis Henriquez, który precyzyjnym strzałem z 16 metrów zapewnił naszemu zespołowi prowadzenie. Stracona bramka obudziła piłkarzy Zagłębia. Ataki były jednak nieskuteczne, a coraz groźniej kontrowali nasi piłkarze. I to oni w 65. minucie byli bliscy podwyższenia wyniku meczu na 2:0. Sam na sam z bramkarzem znalazł się Jakub Wilk, ale piłka zamiast do siatki powędrowała obok słupka... Sześć minut później role się odwróciły i szansę po świetnym podaniu otrzymał Szymon Pawłowski. Niestety, pięć minut to za mało dla naszych kopaczy by strzelić decydującego gola i w ten sposób tracimy cenne punkty.

KGHM Zagłębie Lubin - Lech Poznań 1:1 (0:0)
0:1 - Henriquez 49'
1:1 - Pawłowski 85'

Widzów: 11115 (1500 Lechitów)

Ostatnio edytowane przez Chudy1947 ; 19-08-2011 o 05:07
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 04:05   #9
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie GKS Bełchatów - Lech Poznań 1/2

"Podążając za głosem Lecha" #3
częśc 1/2

Kibicowsko



15.08.2011 - Bełchatów
W 3. kolejce Ekstraklasy zespół Lecha Poznań kontynuuje swoją serię wyjazdową. Tym razem podopieczni Jose Mari Bakero udali się do Bełchatowa na mecz z GKS-em. Choć to dopiero trzecia kolejka to dla Lechitów będzie to już drugi wyjazd do Bełchatowa. Na inauguracje rozgrywek również na tym stadionie Kolejorz mierzył się z ŁKS-em Łódź. Tamtą wyprawę Poznaniacy na pewno wspominają znakomicie, bowiem po dobrym spotkaniu rozgromili zespół prowadzony przez Andrzeja Pyrdoła 5:0 i od razu zajęli fotel lidera.
Ze względu na nasz protest nie wybieramy się do Bełchatowa. Mecz oglądamy w Barze. Teraz coś o gospodarzach. Na stadionie zgromadziło się 3300 kibiców Gieksy.Frekwencja lepsza niż poprzednio, jednak daleka do idealnej. Ich młyn oscylował w granicach 500-600 osób, spora część ubrana w zielone koszulki. Jeśli chodzi o doping w pierwszej połowie to można pokusić się o stwierdzenie, że był dosyć wysokich lotów jak na taką liczbę kiboli. W drugiej doping z minuty na minutę mógł wydawać się już gorszy, tak jak gra ich piłkarzy. Co do samego meczu:

Pierwsza połowa spotkania widniała nudą, spokojnie można było zrobić sobię kawkę i się zdrzemnąć. Zero akcji podbramkowych, zupełnie nic. Niemoc strzelecką w drugiej połowie przełamał Artjoms Rudnevs, który w meczu z ŁKS strzelił trzy gole. W 52. minucie po zagraniu Rafała Murawskiego napastnik Lecha znalazł się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Sapelą i pokonał bramkarza gospodarzy. Pięć minut później golkiper GKS popełnił błąd, który kosztował jego zespół utratę drugiego gola. Mateusz Możdżeń strzelił zza pola karnego, a Sapela wypuścił z rąk piłkę. Przejął ją Semir Stilić i wzdłuż bramki zagrał do nadbiegającego Rudnevsa, który strzelił do pustej bramki. W 63. minucie Rudnevs miał już na koncie tyle trafień co w meczu z ŁKS. Tym razem wbiegając w pole karne ograł dwóch bełchatowian i ulokował piłkę w "krótkim" rogu bramki Sapeli.

PGE GKS Bełchatów - Lech Poznań 0:3 (0:0)
0:1 - Rudnev 52'
0:2 - Rudnev 57'
0:3 - Rudnev 63'

Widzów: 3300

Oświadczenie grup kibicowskich


W dniu 2 sierpnia 2011 r. odbyło się spotkanie wszystkich aktywnie działających grup kibicowskich Lecha Poznań. Na spotkaniu podjęliśmy zgodną decyzję o kontynuacji rozpoczętego w zeszłej rundzie protestu.
Decyzja spowodowana jest:
Narastającymi represjami stosowanymi wobec kibiców oraz niektórych klubów przez Rząd miłościwie nam panującego premiera Donalda Tuska oraz podległe mu Urzędy Wojewódzkie oraz służby mundurowe. Represje te nakładane są pod pozorem walki z chuligaństwem, a faktycznie obliczone są na niszczenie przez władzę oraz część mediów oddolnego ruchu społecznego, tworzonego przez kibiców. Krótko podsumując: ograniczenie liczby gospodarzy, mecz Lech-Ruch we Wronkach zamiast w Poznaniu, prowokacja służb, wieczne problemy z bezpieczeństwem stadionu czy rozbudowy.
Wierzymy, że podjęta przez nas decyzja jest słuszna oraz długofalowo przyniesie same pozytywne skutki oraz oczekiwany przez nas powrót do normalności kibicowskiej.

Jak poinformował nasz "kochany" klub: Mecze piłkarskiej ekstraklasy na poznańskim Stadionie Miejskim do końca roku będą rozgrywane bez udziału kibiców gości. Niemal na pewno spotkania pierwszoligowej Warty również odbędą się bez zorganizowanych grup przyjezdnych.
"A to wszystko niby spowodowane jest pracami wokół stadionu i modernizacją ulicy Bułgarskiej."
A ja się pytam: - To co wy kurva robiliście podczas wakacji!?
Tak, najlepiej zajmować się tym w trakcie sezonu a podczas wakacji opier*alać się! A może po prostu służby porządkowe i policja chcą mniej pracy? ...

Ostatnio edytowane przez Chudy1947 ; 19-08-2011 o 05:17
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 05:02   #10
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie Turniej kiboli + zapowiedź 2/2

"Podążając za głosem Lecha" #3
częśc 2/2

Kibicowsko

06.08.2011 - Turniej w Kępnie (Wspomnienia)
W tegoroczne lato kilka turniejów Kiboli się już odbyło i każdy kto miał okazję uczestniczyć choć w jednym z nich, zapewne będzie miał co wspominać. Kibole z Kępna, również postanowili dorzucić cegiełkę do tych kibolskich wspomnień z tych wakacji i zorganizować turniej, który odbył się dwa tygodnie temu.
Nasze największe obawy dotyczyły….oczywiście pogody, która już niejeden letni weekend w tym kraju popsuła. Na szczęście aura tym razem nam sprzyjała i w piękny i słoneczny dzień udało nam się pomyślnie zorganizować zawody. Wywieszamy dużo flag i transparentów. Jeden z nich:


Nad przebiegiem całego turnieju zgodnie z zasadami gry - czuwał sędzia. Po rozgrywkach zostały wręczone dyplomy, medale i oczywiście puchary. Cały turniej przebiegł w zadziwiająco spokojnej atmosferze. Zastanawialiśmy się czy wszyscy są aż tak zmęczeni po wyjeździe z Lubina? Jak się później okazało większość oszczędzała siły i gardła na późniejsze godziny.
Po zakończeniu turnieju który wygrała ekipa "Ratajscy Fanatycy", wszyscy udaliśmy się na imprezkę. Przy grillu, piwie i głośnym dopingu z racami w dłoniach, świetnie się bawiliśmy aż do samego rana. Część osób wyjechała już w nocy, robiąc przy tym niemałe zamieszanie na PKP, a cześć postanowiła zostać w Kępnie na noc.


Zapowiedź meczu Lech Poznań - Ruch Chorzów


W czwartej kolejce Ekstraklasy piłkarze Lecha Poznań po raz pierwszy zagrają przed własną publicznością. Niestety mecz z Ruchem Chorzów nie odbędzie się w Poznaniu, a we Wronkach. Na dodatek tylko z 3,5 tysięczną publicznością. "Kolejorz" musi rozegrać mecz we Wronkach, bowiem na Poznańskim Stadionie Miejskim trwa remont płyty boiska po zawodach motocrossowych Red Bull X-Fighters.
W pierwszych trzech kolejkach Lechici swoje mecze rozgrywali na wyjeździe. Przywieźli z nich aż siedem punktów, legitymują się świetnym bilansem bramkowym 9:1 i są liderem nowej T-Mobile Ekstraklasy. Nie tylko jednak wyniki Kolejorza, ale również gra zespołu prowadzonego przez Jose Mari Bakero musi się podobać. Łatwość operowania piłką, długi czas utrzymywania się przy niej i przede wszystkim zdecydowanie większa niż wiosną ilość tworzonych sytuacji strzeleckich. To są czynniki, które przed meczem z Ruchem zdecydowanego faworyta każą upatrywać właśnie w Lechu.
Tym bardziej, że Chorzowianie na progu rozgrywek niczym szczególnym się nie wyróżniają. Podopieczni Waldemara Fornalik zaczęli wprawdzie nieźle, bo na własnym boisku szczęśliwie pokonali GKS Bełchatów, a następnie zremisowali w Kielcach z Koroną 2:2. W ostatniej kolejce jednak Niebiescy zagrali fatalnie. Na własnym boisku po bardzo słabym meczu ulegli Śląskowi Wrocław 0:1. W sumie w trzech kolejkach Chorzowianie uzbierali cztery punkty. Ten dorobek pozwala im plasować się na ósmej pozycji. Oba zespoły do piątkowej konfrontacji przystąpią osłabione. W zespole Kolejorza największe problemy są w linii defensywnej.

- Dla mnie najistotniejsze jest to, że drużyna pracuje bardzo dobrze. Przede wszystkim cieszy mnie podejście zawodników, ich duch walki i ochota do wygrania każdego spotkania - mówi Jose Maria Bakero.
Oby nasi kopacze pokazali ducha walki w meczu z Ruchem. Dozobaczenia we Wronkach w piątek o 20:30!
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 08:05   #11
Wiślak1906
Banned
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Kraków
Postów: 238
Ostrzeżenia: 0/1 (2)
Wyślij wiadomość na gg do Wiślak1906
Domyślnie

Bardzo fajne opowiadanie. Pokazuje mecze od strony kibicowskiej, bardzo oryginalnie.
9.8/10
Wiślak1906 jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 09:48   #12
bitt.
HANYS
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Skąd: Rybnik
Postów: 1 955
Ostrzeżenia: 1/0 (0)
Domyślnie

Jak już napisałem wyżej świetny pomysł, ale trzeba jedno dodać, świetne wykonanie.
bitt. jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 10:13   #13
Arti1
Hala Madrid!
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 74
Domyślnie

Bardzo fajne opowiadanie. 9/10.

Tylko mam jedno zastrzeżenie. Nie rób spamu na PW
Arti1 jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 10:14   #14
Konrad1987
GG Gunners!!!
 
Avatar Konrad1987
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Skąd: Legoland
Postów: 1 576
Domyślnie

Niezłe to opowiadanie. 8,5/10. Pisz dalej!
Konrad1987 jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 10:38   #15
Pedrosilva
Hala Madryt !!
 
Avatar Pedrosilva
 
Zarejestrowany: May 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 470
Domyślnie

ChudY bardzo fajne opowiadanie, pisz dalej chlopie !!!

PS.
Nie wystawiasz jakos karier co ?
__________________
''Nie jestem najlepszym trenerem na świecie, ale lepszego ode mnie nie ma. '' - Jose Mourinho



Liverpool-
http://forum.fifaserwis.com/showpost...postcount=8286
Pedrosilva jest nieaktywny  
stare 19-08-2011, 12:11   #16
Mr. Fiero xD
Banned
 
Zarejestrowany: Dec 2010
Skąd: Okolice Wrocławia
Postów: 640
Ostrzeżenia: 0/1 (2)
Domyślnie

Dawno czegoś takiego dobrego nie czytałem : )
Świetne jest : )
Pisz dalej.
Mr. Fiero xD jest nieaktywny  
stare 26-08-2011, 22:45   #17
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie Kibice za bezpieczeństwem

"Podążając za głosem Lecha" #4
Kibicowsko

19.08.2011 - Wronki
Po ostatnich trzech meczów na wyjeździe, przyszło nam zmierzyć się z ekipą z Chorzowa. Niestety mecz z Ruchem nie odbył się w Poznaniu, a we Wronkach. Powodem tego była przebudowa pobliskich drug i wymiany murawy. Z tego względu do Wronek przyjeżdża niespełna trzy tysiące kibiców z Poznania. W młynie (o ile można nazwać to młynem) znajduję się niespełna 450 najzagorzalszych kibiców Kolejorza. Większość Lechitów była ubrana w czarne koszulki. Przez większość spotkania nie prowadzimy dopingu. Oczywiście nie zabrakło "pozdrowień" dla Donalda. Co do samego meczu:

Lechici przed tym spotkaniem byli zdecydowanym faworytem, ale na boisku nie było tego widać. Jako pierwsi zaatakowali goście. W 6 minucie Abbott zgrał piłkę głową, doszedł do niej Jankowski, który wpadł w pole karne, ale w ostatniej chwili został zablokowany. W 20 minucie po raz pierwszy zaatakował Kolejorz i od razu objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu Wilka z lewej strony piłkę przed siebie sparował Perdijić, a tam nabiegał już Rudnev i z najbliższej odległości wpakował ją do siatki. Na kolejną bramkę nie było trzeba długo czekać. Dziesięć minut później po dośrodkowaniu Stilicia podał piłkę do Możdżenia który wpakował piłkę głową do siatki rywala. Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęli lechici. W 48 minucie z rzutu wolnego precyzyjnie dośrodkował Stilić, strzał Możdżenia Perdijić zdołał jeszcze sparować, ale wobec dobitki Rudneva był absolutnie bezradny. Przez resztę spotkania było dużo kopaniny. Teraz czeka nas kolejny mecz i wyjazd w góry.
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 12-09-2011, 21:43   #18
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie Pierwszy mecz u siebie

"Podążając za głosem Lecha" #5
Kibicowsko

09.09.2011 - Poznań
Piątkowy mecz z Wisłą Kraków był jednym z dwóch meczów odbywanych w tej rundzie przy ulicy Bułgarskiej (drugi to mecz z Legią Warszawa – pod koniec października), na którym postanowiliśmy zebrać się jako Grupy Kibicowskie Lecha Poznań, aby kontynuować nasz protest przeciwko rządowym represjom skierowanym w stronę niezależnego ruchu kibicowskiego w Polsce. Na początku meczu przy zrywach było słychać tylko i wyłącznie arsenał gwizdów na grę naszych kopaczy. Stawiamy się na mecz w „tradycyjnych” niestety ostatnio czarnych barwach i już na początku wita nas niemiła niespodzianka w postaci policji na sektorach (ta w Kotle na szczęście nie zachowywała się prowokacyjnie).


Od około 70. minuty bawimy się już po naszemu i jedziemy z dopingiem. Choć brakowało jeszcze kilka osób i chęci do dopingu. I wtedy nasi bohaterzy ruszyli konkretnie z grą, jednak za brakło czasu na to by wyrównać. Na koniec odśpiewujemy naszą tradycyjną pieśń i spokojnie bez żadnych problemów rozchodzimy się do domu. Wróćmy do życia kibicowskiego. Na dzień dzisiejszy nic nie wynika na to, żeby środowisko kibicowskie się poprawiało. Nadal widzimy bezmyślne zatrzymania. A już nie długo bezpieczniej będzie oglądać mecze w domu niż chodzić na stadiony.
Nie możemy się jednak poddać – trzeba trwać w tym co sobie założyliśmy – z całych sił walcząc obecnie o znowelizowanie obowiązującego prawnego bubla i o odsunięcie rządzących od władzy.

Co do meczu:
Szlagierowe spotkanie 6. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań, a Wisłą Kraków stało na dobrym poziomie i zakończyło się (niestety) zwycięstwem gości. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył David Biton, który na początku meczu zastąpił kontuzjowanego Cwetana Genkowa. Lech, który na początku sezonu imponował efektowną, skuteczną grą, teraz doznał drugiej porażki z rzędu... (Chłopacy, weźcie się w garść bo czas najwyższy!), Wisła zasłużenie zainkasowała komplet punktów, a jej zwycięstwo mogło być bardziej okazałe. Goście na początku meczu sprawiali wrażenie nieco zagubionych, ale szybko okazało się, że to tylko pozory. Pierwszy groźniejszy atak "Białej gwiazdy" mógł przynieść gola. Po kąśliwym strzale Maora Meliksona i niepewnej interwencji Krzysztofa Kotorowskiego, piłka trafiła w słupek. W 25. minucie bardzo aktywny w tym spotkaniu Kirm uderzył w poprzeczkę, ale poprawka Davida Bitona trafiła już do siatki. Stracona bramka podcięła skrzydła poznaniakom, którzy bardzo niepewnie spisywali się w obronie. Sytuacji sam na sam z bramkarzem "Kolejorza" nie wykorzystali Melikson i Kirm.

Lech Poznań - Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 - Biton 25'

Widzów: 19.000
Chudy1947 jest nieaktywny  
stare 13-09-2011, 15:06   #19
Crisu.
Real Madrid!
 
Avatar Crisu.
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Skąd: Łódź,Poznań
Postów: 1 720
Domyślnie

Pominąłeś mecz z Górnikiem Zabrze, a tak to pomysł bardzo oryginalny .
Crisu. jest nieaktywny  
stare 13-09-2011, 17:06   #20
Chudy1947
Senior
 
Avatar Chudy1947
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Postów: 854
Domyślnie

Bo mecz był słaby, nie było kibiców. I nie było o czym pisać.
Są problemy kibicowskie w Kolejorzu. Może coś innego niż relacje meczowe od strony kibicowskiej? Jakiś przebieg akcji? Coś mniej realnego?
Chudy1947 jest nieaktywny  
 

Bookmarks


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd Oceń ten temat
Oceń ten temat:

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:25.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin

Linki: Masz komórkę ? Polecamy najnowsze gry java na telefon. Ściągnij także dzwonki mp3 na telefon.