FORUM.FIFASERWIS.COM - Encyklopedia wiedzy o grach FIFA  


Wróć   FORUM.FIFASERWIS.COM - Encyklopedia wiedzy o grach FIFA > SERIA FIFA > Wasza Twórczość > Archiwum

 
 
Narzędzia wątku Oceń temat Wygląd
stare 27-12-2012, 16:25   #1
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie Po 100 latach...




Cytat:


Preston North End sensacyjnym zwycięzcą nPower League 1!

Podopieczni Kevina Smitha nieoczekiwanie wygrali rozgrywki nPower League 1. To spory sukces jak na drużynę, której eksperci w najlepszym przypadku dawali 8 miejsce.
Piszemy o tym, ponieważ Preston North End to drużyna z ogromną historią. To pierwszy klub, który zdobył Mistrzostwo Anglii. Piłkarze z Preston uczynili to dwukrotnie: w sezonie 1888/1889 oraz 1889/1890. Jako pierwsi zdobyli także "podwójną koronę" - w 1889 roku oprócz mistrzostwa zdobyli też Puchar Anglii.
Wśród zawodników Preston zapanowała euforia. "To coś niesamowitego, trzeba to powtórzyć w Championship!" - powiedział 22-letni David Amoo, prawoskrzydłowy Preston.

Po ostatnim meczu sezonu, wygranym z MK Dons 1:0, poszedłem na spotkanie z prezesem klubu. Miał on coś do powiedzenia.

-Witam, miałem się zgłosić po meczu.
-Gratuluję świetnego sezonu! - rzekł uradowany prezes otwierając butelkę szampana.
-Dziękuję, ale jeszcze większe gratulacje należą się naszym zawodnikom. Odwalili świetną robotę, awansując z takim składem.
-Skład jak skład, jak na tą ligę był dobry. Jak na tą...
-Prezes uważa, że nie damy rady w Championship? - zapytałem.
Nie że od razu spadniemy, ale musimy sobie poradzić takim składem, jaki jest obecnie. Główny sponsor nie przedłużył z nami umowy, nie będzie pieniędzy na transfery... - odpowiedział nieco zasmucony.
- Trudno, w takim razie poradzimy sobie bez nich. Przecież w tym sezonie nikt na nas nie stawiał. Piłka jest nieobliczalna.
-Tu masz rację. - przyznał. W sumie to tyle. Spotkamy się jutro na podsumowaniu sezonu razem z piłkarzami.
- Do zobaczenia.

Po chwili udałem się do domu, aby odpocząć. Gdy dojechałem, pierwsze co zrobiłem - włączyłem TV. Na lokalnej stacji natrafiłem na wywiad z Thorstenem Stuckmann'em, bramkarzem. Usłyszałem tylko ostatnie zdanie: "Za rok będziemy w BPL, czujemy to!". Pomyślałem, że trzeba ich trochę ostudzić, bo za chwilę marzeniami sięgną po triumf w Champions League, choć w sumie - niech się cieszą, zasłużyli na to. Wyłączyłem telewizor i poszedłem spać. Rozmyślałem jeszcze, o tych sukcesach sprzed ponad 100 lat. Gdyby za kilka lat Preston znalazło się w Barclays Premier League...


Następnego dnia rano przygotowywałem się do wyjścia - w samo południe mieliśmy spotkanie z piłkarzami i prezesem. Kilka minut po 11 wyjechałem do siedziby klubu. Wszyscy weszliśmy do szatni i tam rozmawialiśmy: głównie o tym, jakie zrobiliśmy postępy, oraz co musimy podszkolić przed sezonem. Trzeba było też wbić do głowy zawodnikom jedną, ale ważną informację. Championship a nPower League 1 - to dwie różne ligi, z bardzo różnym poziomem. I dla nas miejsce w środku tabeli będzie świetnym miejscem.

-Tak więc cel jest taki: macie się znaleźć minimum na 15 miejscu. -rzekł prezes. A teraz macie wolne, spotykamy się na treningu za dwa tygodnie - miłych wakacji. dodał, i wszyscy się rozeszli.

.
.
.
.
.
.
.


11 maja, rok 2014.

Cytat:


Norwich z awansem do Barclays Premier League!

Zawodnicy Norwich byli nieosiągalni dla rywali. Wygrali ligę z dorobkiem 104 punktów. Furorę za to robi klub, o którym pisaliśmy rok temu - Preston North End. Po awansie do Championship, zajęli 11. miejsce. "To fenomenalny wynik. Nawet w snach się nie spodziewałem tak wysokiego miejsca" - z radością mówił prezes klubu, Peter Ridsdale.
Oprócz euforii prezesa oraz sztabu szkoleniowego, da się zauważyć inną atmosferę wśród zawodników. Wszyscy są zażenowani tym, że po awansie nie mogli dokonać nawet 1 transferu. Próbowaliśmy pytać zawodników, czy satysfakcjonuje ich 11 lokata, niestety nikt nie chciał udzielić wywiadu.
Po meczu zostałem poproszony przez prezesa o spotkanie.
-Witam prezesie, w czym sprawa? Był pan dość rozgniewany.
-Nie będę owijał w bawełnę. Zawodnicy zapytali, czy będą solidne wzmocnienia w tym sezonie, gdyż inaczej będzie bardzo ciężko. Odpowiedziałem im zgodnie z prawdą - mamy problemy finansowe, w tym roku jeszcze się nie wzmocnimy. A oni na to...
-Jak na to zareagowali? - spytałem
-Powiedzieli, że nie przedłużą swoich kontraktów, gdyż nie chcą grać w tak biednym klubie. Jak pewnie wiesz, większość kończy się za 2 miesiące...
-Nie wiem, co mam powiedzieć... Nie dość, że rok temu awansowali, teraz zajęli świetne 11 miejsce. Czego im tu brakuje?
-Dla mnie też jest to zagadką. Nie ma pieniędzy, są problemy... Jeśli nic się nie zmieni, będzie bardzo źle...
-Prezes chce powiedzieć, że klub może upaść?
To jest niestety bardzo realna możliwość.
- Porozmawiam z zawodnikami, zrobię co w mojej mocy. - pożegnałem się z prezesem i szybkim krokiem wyszedłem z gabinetu.


W drodze do domu myślałem znów o historii tego klubu. 124 lata temu zawodnicy Preston wznosili Puchar Ligi Angielskiej oraz Puchar Anglii. Marzyła mi się wizja powrotu na najwyższy poziom rozgrywkowy. Gdy byliśmy coraz bliżej, wszystko się posypało...








Poczytałem wasze opowiadania, postanowiłem zacząć coś swojego. Tutaj fabuła leci dość szybko, ale od następnych odcinków dość mocno zwolni. Liczę na wasze komentarze, czy zaciekawił was ten wstęp, czy mam po co pisać.

Ostatnio edytowane przez Manager ; 27-12-2012 o 17:00
Manager jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 17:40   #2
FarlenPL
Nowicjusz
 
Avatar FarlenPL
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 16
Domyślnie

Fajne opowiadanie. Będę czytał regularnie.
FarlenPL jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 18:01   #3
jens4
Zorientowany
 
Avatar jens4
 
Zarejestrowany: Jul 2012
Postów: 244
Domyślnie

Fajnie, ze zacząłeś pisać. Bardzo ciekawy wstęp ci wyszedł. Rownież ciekawy klub wybrałeś - taki typowy z niższych lig ang. Smutna sytuacja z tymi finansami, oby zespół nie upadł.
Będe tu zaglądał.
__________________
Z cyklu okruchy życia:

#1 Niesamowity Przypadek Karola Butko | #2 Kali

Następne księgi w przyszłości
jens4 jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 19:02   #4
FRUGOFootball
Banned
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Skąd: Kraków
Postów: 136
Ostrzeżenia: 0/1 (2)
Wyślij wiadomość na gg do FRUGOFootball Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do FRUGOFootball Origin: FRUGOFootball_PL
Domyślnie

No to sie porobilo, niedawno po tym jak skonczyl wielki sionko byly 2 opowiadania, a teraz? Teraz jest ich juz ladnych pare. Opowiadanie super, zazdroszcze debiutu
FRUGOFootball jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 21:53   #5
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie




Następnego dnia z rana zabrałem się za rozmowę z zawodnikami. Pomijając fakt, że 3/4 nie odebrało mojego telefonu, większość poinformowała mnie o tym, że są teraz na wakacjach, a od nowego sezonu będą zawodnikami innych klubów. Po tym już wiedziałem, że nie ma żadnych szans, aby ich namówić na grę w Preston. Kompletnie nie wiedziałem, co mam robić. Przewijając listę kontaktów w telefonie, upewniając się, że dzwoniłem już do wszystkich, natrafiłem na osobę o imieniu Mario Guera. Kto to taki? Mój dawny znajomy, który odkąd pamiętam zajmował się pracą z młodzieżą. Postanowiłem się z nim skontaktować.

-Cześć, tu Kevin Smith, kojarzysz?
-Cześć! No oczywiście, co tam u Ciebie?
-Czytałeś pewnie najnowsze informacje o moim klubie...
-No czytałem, nie jest ciekawie.
-2 lata temu pracowałeś na Wyspach, jesteś tu jeszcze?
-Pewnie, jestem trenerem w szkółce w Dublinie.
-Możemy się spotkać? Chciałbym z Tobą omówić kilka spraw. Mam wolne, mogę przyjechać do Dublina.
-Jeśli chcesz, to wpadaj. Jutro mam czas po 18.
-Więc jesteśmy omówieni, jak będę dojeżdżał to zadzwonię.
-Trzymaj się
-Do jutra


W mojej głowie narodziła się myśl. Mario obraca się w piłkarskim świecie od ładnych paru lat, do tego sam prowadzi szkółkę. Z jego pomocą, moglibyśmy zbudować skład oparty na młodzieży, który pozwoliłby na dalsze uczestnictwo w lidze... Nie mogę doczekać się jutra.

Wstałem wcześnie rano, zjadłem śniadanie, i wyruszyłem do Dublina. Kilka godzin jazdy, i jestem na miejscu. Dzwonię do Mario.

-No cześć, jestem już na miejscu.
-Witam. Dopiero siedemnasta, więc jeśli chcesz, to przyjdź na mój trening. Boczne boisko przy Aviva Stadium.
-W takim razie już jadę.

Wsiadłem do taksówki, kierowca chyba mnie rozpoznał.

-Pewnie pan zawodników szuka?
-Skąd Pan się domyśla?
-Wystarczyło posłuchać wiadomości sportowych. Jakiś zawodnik powiedział podczas wywiadu, że na obecną chwilę w Preston nie ma nawet 1 piłkarza.
-Więc już wszyscy... No tak, były problemy, staram się je rozwiązać.

I tu rozmowa się zakończyła, gdyż dojechaliśmy na Aviva Stadium. Poszedłem na boczne boisko w poszukiwaniu Mario, dostrzegłem grupkę chłopaków rozgrywających mecz. Przy linii bocznej stał dobrze mi znany Mario Guera.

-W końcu Cię widzę! - przywitał mnie Mario
-No ja też Cię sporo czasu nie widziałem.
-Miałeś jakąś sprawę do omówienia, więc słucham.
-Więc przejdźmy do rzeczy. Jak już pewnie wiesz, w mediach trąbią, że w Preston nie mamy zakontraktowanego nawet 1 zawodnika. Widzę, że masz tu chłopaków po 16-18 lat, myślisz, że chcieliby wyjechać do Anglii i grać w Championship?
-Wiesz, to są bardzo utalentowani chłopcy. W kategorii U16 i U18 są aktualnymi mistrzami Irlandii, nie było na nich mocnych. Jeśli chodzi o poziom ich gry, jest on bardzo wysoki. Lecz trzeba pamiętać, że to są juniorzy...
-Gratuluję mistrzostwa, nie wiedziałem, że odnosisz tak wielkie sukcesy. Jeśli są dobrze wyszkoleni, poradzą sobie w Anglii. Ale jak mówisz, są to jeszcze młodzi chłopcy, czy nie będzie dla nich problemem przeprowadzka do innego kraju?
-Myślę, że to dla nich żaden problem. Mamy tu zawodników z Anglii, Irlandii, Belgii, Brazylii, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch, Polski...Trudno uwierzyć, że to Irlandzka drużyna. W wieku 10 czy 12 lat przenieśli się na Wyspy, aby grać tutaj. Dla nich przeprowadzka, to nic wielkiego.
-Oczywiście nie widzę w klubie tych zawodników, bez Ciebie. - oznajmiłem
-Jeśli pojechali by tam moi chłopcy, chętnie pojechałbym i ja.

Potem odbyła się grupowa rozmowa z zawodnikami. Większość była bardzo podekscytowana możliwością wyjazdu do Anglii i rywalizacji na zapleczu Barclays Premier League. Dla wielu byłaby to także możliwość wybicia się, pokazania na europejskich arenach. Po rozmowie uzgodniłem z Mario, że na jutro przygotuje mi krótkie informacje o zawodnikach zainteresowanych wyjazdem. Po tym wszystkim, pojechałem przenocować w hotelu.

Rano, otworzyłem laptopa i otrzymałem na maila raport o zawodnikach od Mario. Trochę tego jest.


Cytat:
Imię i naziwsko: Leonardo Mustacchio
Data urodzenia: 01.03.1997
Pozycja: BR
Kraj: Włochy
OVR: 66
Cytat:
Imię i naziwsko: Davide Melara
Data urodzenia: 12.10.1998
Pozycja: BR
Kraj: Włochy
OVR: 64
Cytat:
Imię i naziwsko: Marco Scognamillo
Data urodzenia: 25.02.1998
Pozycja: BR
Kraj: Włochy
OVR: 63
Cytat:
Imię i naziwsko: Guido Fischnaller
Data urodzenia: 12.06.1997
Pozycja: PO
Kraj: Włochy
OVR: 70
Cytat:
Imię i naziwsko: Patrick M'voto
Data urodzenia: 11.01.1996
Pozycja: LO
Kraj: Francja
OVR: 63
Cytat:
Imię i naziwsko: Massimo Valentini
Data urodzenia: 22.09.1997
Pozycja: LO
Kraj: Włochy
OVR: 66
Cytat:
Imię i naziwsko: Anthony Weber
Data urodzenia: 15.05.1996
Pozycja: ŚP
Kraj: Francja
OVR: 73
Cytat:
Imię i naziwsko: Andrea Perna
Data urodzenia: 09.09.1996
Pozycja: ŚP
Kraj: Włochy
OVR: 71
Cytat:
Imię i naziwsko: Dawid Wilk
Data urodzenia: 18.12.1996
Pozycja: ŚPD
Kraj: Polska
OVR: 67
Cytat:
Imię i naziwsko: John Kilduff
Data urodzenia: 20.02.1997
Pozycja: PP
Kraj: Irlandia
OVR: 69
Cytat:
Imię i naziwsko: Robert Lyons
Data urodzenia: 31.10.1998
Pozycja: PP
Kraj: Irlandia
OVR: 62
Cytat:
Imię i naziwsko: Maxi Gonzalez
Data urodzenia: 12.04.1996
Pozycja: LP
Kraj: Hiszpania
OVR: 74
Cytat:
Imię i naziwsko: Miguel Aldair
Data urodzenia: 21.07.1996
Pozycja: LP
Kraj: Hiszpania
OVR: 67
Cytat:
Imię i naziwsko: Paweł Sikora
Data urodzenia: 19.01.1996
Pozycja: LP
Kraj: Polska
OVR: 68
Cytat:
Imię i naziwsko: Sebastien Raymeakers
Data urodzenia: 15.12.1996
Pozycja: ŚPO
Kraj: Belgia
OVR: 68
Cytat:
Imię i naziwsko: Russel Mclean
Data urodzenia: 01.05.1998
Pozycja: ŚPO
Kraj: Anglia
OVR: 68
Cytat:
Imię i naziwsko: Dwayne Fuller
Data urodzenia: 29.10.1997
Pozycja: ŚPO
Kraj: Anglia
OVR: 72
Cytat:
Imię i naziwsko: Antonio Tonozzi
Data urodzenia: 17.07.1998
Pozycja: ŚPO
Kraj: Włochy
OVR: 71
Cytat:
Imię i naziwsko: Michał Hanzel
Data urodzenia: 08.03.1996
Pozycja: ŚPO
Kraj: Polska
OVR: 74
Cytat:
Imię i naziwsko: Roland Lukaku
Data urodzenia: 06.06.1997
Pozycja: ŚPO
Kraj: Belgia
OVR: 70
Cytat:
Imię i naziwsko: Leao De Mesquites
Data urodzenia: 10.06.1998
Pozycja: LS
Kraj: Portugalia
OVR: 68
Cytat:
Imię i naziwsko: Miguel Conceicao
Data urodzenia: 11.11.1998
Pozycja: LS
Kraj: Brazylia
OVR: 71
Cytat:
Imię i naziwsko: Francesco Paci
Data urodzenia: 19.09.1998
Pozycja: LS
Kraj: Włochy
OVR: 69
Cytat:
Imię i naziwsko: Daryl Mountney
Data urodzenia: 15.02.1998
Pozycja: PS
Kraj: Irlandia
OVR: 67
Cytat:
Imię i naziwsko: Fabrizio Abbate
Data urodzenia: 17.10.1997
Pozycja: N
Kraj: Włochy
OVR: 71
Cytat:
Imię i naziwsko: Sebastien Rocu
Data urodzenia: 22.06.1996
Pozycja: N
Kraj: Francja
OVR: 72
Cytat:
Imię i naziwsko: Estavao Cardenas
Data urodzenia: 18.12.1998
Pozycja: N
Kraj: Hiszpania
OVR: 70

Ponownie spotkałem się z zawodnikami, oraz przedstawiłem propozycje konraktów. Każdy z nich otrzymał ofertę zarobków na poziomie 1,500£ tygodniowo. Wszyscy zawodnicy na następny dzień podpisali kontrakty i byli oficjalnie zawodnikami Preston North End. Mario zaproponowałem posadę mojego asystenta, co z chęcią przyjął. Tamtego dnia klub wszedł na zupełnie nową drogę.
Manager jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 22:37   #6
FRUGOFootball
Banned
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Skąd: Kraków
Postów: 136
Ostrzeżenia: 0/1 (2)
Wyślij wiadomość na gg do FRUGOFootball Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do FRUGOFootball Origin: FRUGOFootball_PL
Domyślnie

Nie ma zbytnio co oceniać, bo 1/2 to info o zawodnikach. Widzę, że sb "przedszkole" zrobiłeś . Dobrze by było gdyby grał tam u Was jakiś starszy grajek jeden. Skąd wziąłeś tylu zawodników młodych??
FRUGOFootball jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 22:51   #7
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie

Te 2 posty to takie odcinki wprowadzające.
A zawodnicy to 2 sezony przeszukiwania świata przez 3 skautów

Doszły nowe wątki o znajomym trenerze juniorów, czy też odejściu wszystkich zawodników- poczekam na jakieś oceny, komentarze, i zaczniemy sezon

Ostatnio edytowane przez Manager ; 27-12-2012 o 22:59
Manager jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 23:01   #8
sionko.
Capo di tutti capi
 
Avatar sionko.
 
Zarejestrowany: Apr 2011
Skąd: Sycylia
Postów: 3 068
Domyślnie

Ja jakoś nie "czuję" tego opowiadania. Fabuła zapieprza jak francuskie TGV, wszystko to jakoś napisane bez emocji, dialogi są słabe, mało treści. Po prostu nie mój typ.
Ale nie zniechęcaj się jedną negatywną oceną. Pisz dalej. Będę tu zaglądał, nigdy nie wiadomo, może się rozpiszesz i wyjdzie z tego coś niezłego?
Pozdrawiam i powodzenia.
sionko. jest nieaktywny  
stare 27-12-2012, 23:08   #9
Tomek.
Gość
 
Postów: n/a
Domyślnie

Nie za wysokie te skille jak na nastolatków od skauta biednego klubu ?
 
stare 27-12-2012, 23:26   #10
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie

Skauci byli z górnej półki, iż chciałem, aby to nie byli wychowankowie Preston, a silna zagraniczna drużyna juniorska, która przeniosła się do Anglii i występuje w mojej drużynie.
Fabuła zapieprza, bo streściłem 2 lata, a teraz zamierzam rozegrać sezon, i co jakiś czas dodawać informacje o poczynaniach klubu. Odcinki będą bardziej "rozpisane", oraz nie będą dotyczyć wydarzeń z całego roku, a z kilku dni.
Manager jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 11:12   #11
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie


Odc. 1 - "Debiut"



Gdy chłopcy już od tygodnia mieszkali w Preston, zdążyli się nieco oswoić, czekał ich prawdziwy sprawdzian. 12 sierpnia odbędzie się pierwszy mecz tego sezonu - pojedynek z Oldham Athletic w 1 rundzie Pucharu Capital One. W sumie, to dobrze, że ich pierwszy mecz nie będzie meczem, który za wszelką cenę muszą wygrać. Z uwagi na to, że mecz jest jutro, dziś po wieczornym treningu zaplanowałem spotkanie, aby omówić plan na spotkanie z Oldham. Godziny mijały, a ja wciąż nie mogłem doczekać się wieczoru. Z nudów postanowiłem pojechać do prezesa, i poczekać na trening na stadionie. Wsiadłem więc do samochodu i pojechałem porozmawiać z Peterem. Pogoda jak to w Anglii - leje, ogółem tak buro. Oby się to poprawiło przed treningiem. Gdy dojechałem na stadion, wszedłem do budynku, w którym znajduje się gabinet prezesa, aby omówić z nim kilka spraw.

-Witam prezesie
-No witaj trenerze, hehe - przywitał mnie z uśmiechem prezes.
-Humor widzę dziś dopisuje, jakieś dobre wieści? - zapytałem.
-A nawet jest dobra wiadomość. Pomyślałem, aby zatrudnić u nas w klubie skautów. Zawodnicy pozrywali kontrakty, juniorzy mają mniejsze wymagania, więc trochę pieniędzy na pensje jest.
-Skautów? Czyli będzie ich kilku?- zapytałem z zaciekawieniem.
-Jeden będzie na pewno. To Czech Jan Vydra, pracował kiedyś jako skaut w klubach z Primera Division, potem wrócił do ojczyzny. Szukał jednak zatrudnienia za granicą, więc zaproponowałem mu pracę u nas. Zgodził się i powiedział, że w przyszłym tygodniu tu będzie. - odpowiedział prezes.
-To bardzo dobrze, jeśli pracował w Hiszpanii to na pewno zna się na rzeczy. A drugi?
-Drugi to jeszcze nic pewnego. Ale to już wyższa półka. Ma propozycje z wielu klubów, a do tego niemałe żądania finansowe. Nie daję więcej niż 20% szans, że wybierze nasz klub.
-Nawet jeśli będzie jeden, to i tak będzie to dla nas duży plus. Nie zapominałbym też o Mario, który ma ogromne znajomości w juniorskiej piłce nożnej. - dodałem
-O widzisz, zapomniałbym. - powiedział prezes sięgając po pilot od TV. -Zaczyna się pierwsze kolejka League 1, PSG gra z Monaco. Mistrz z beniaminkiem.
-W sumie, to do treningu mam jeszcze dwie godziny, możemy więc obejrzeć ten meczyk.
-Daję 20 funtów, że PSG władują conajmniej 3 bramki, a Monaco nawet 1 - śmiejąc się mówił prezes.
-A zgoda! - dla zabawy zgodziłem się.

I minęły nam prawie 2 godziny na oglądaniu meczu. PSG wygrało 4:0 i przegrałem 20 funtów, ale mniejsza z tym. Teraz musiałem się skupić na treningu. Deszcz na szczęście ustąpił, i były dobre warunki na przedmeczową gierkę. Idąc w kierunku boiska natrafiłem na Mario. W drodze omówiliśmy plan treningu - rozdzielimy chłopaków na 2 drużyny - młodszą, złożoną głównie z 16 latków, oraz starszą, złożoną z 18 latków - powiedziałem asystentowi.

Zawodnicy już czekali na murawie. Mario powiedział, aby przebiegli 2 kółka na rozgrzewkę, a następnie zrobili ich tradycyjną rozgrzewkę z piłkami. Mieliśmy wtedy kilkanaście minut na pogadanie z asystentem odnośnie jutrzejszego meczu. Gdy zdążyliśmy mniej więcej ustalić 18 meczową, chłopcy byli już gotowi do gry. Podzieliliśmy ich na 2 zespoły i bacznie obserwowaliśmy ich grę. Wyróżniało się kilku chłopaków - Michał Hanzel, ofensywny pomocnik, Maxi Gonzalez, lewy pomocnik oraz Sebastien Rocu - napastnik. Widzieliśmy też, że mamy mały problem z obroną, gdyż mamy tylko 3 nominalnych obrońców. Zdecydowaliśmy, że uzupełniać ich będą niektórzy zawodnicy ze środka pola. Po 40 minutach gry postanowiliśmy zakończyć mecz i porozmawiać z drużyną.

-Dobra robota chłopcy. Pamiętajcie, że przed wami prawdziwy sezon na zapleczu Barclays Premier League, a to już nie są rozgrywki juniorów. Gra jest twardsza, i będzie wymagała od was dużo więcej zaangażowania. - na wstępie powiedział Mario.

-Gdy was obserwowaliśmy, wybraliśmy już skład na jutrzejszy mecz. Ale o tym za chwilę. Najpierw chcę wam powiedzieć, że jest to spotkanie w ramach Pucharu Capital One - najmniej ważnych rozgrywek, także będziecie mieć spokojny debiut. Nie oczekuję od was niczego więcej, niż przyzwoitego zaprezentowania się. Nie musicie za wszelką cenę wygrać tego meczu. - poinformowałem zawodników.

-A więc przejdźmy do składu. W bramce rozpocznie Mustacchio. Zagramy trzema obrońcami: będą to Fischnaller, Valentini oraz M'voto. W linii pomocy ustawiliśmy pięciu zawodników: na lewej stronie Gonzalez, z prawej Kilduff. Na środku zagrają Fuller oraz Weber, a wysuniętym pomocnikiem będzie Hanzel. Jako napastnicy zagrają Rocu oraz Abbate. Na ławce znajdą się: Cardenaz, Tonocci, Paci, Conceicao, Aldair, Lukaku i De Mesquites. Uważamy, że będzie to najlepszy skład, jaki możemy wystawić. Nie przekreślam reszty zawodników, w Anglii mamy bardzo dużo spotkań - 44 kolejki w lidze, F.A Cup, naprawdę jest tego dużo, także każdy dostanie szansę na pokazanie się. Teraz macie wolne, wypocznijcie przed meczem. A o pozostanie poproszę Roberta Lyonsa, Dawida Wilka i Rusella Mcleana. - wygłosiłem swoje przemówienie.

Po chwili zawodnicy wyszli, a poproszona przeze mnie trójka została.

-Chciałbym, abyście regularnie grali, ale niestety w naszym składzie jesteście na dalszych miejscach. Moją propozycją będzie wystawienie was na listę wypożyczeń, jeśli pojawi się jakaś oferta to dam wam znać - sami zdecydujecie, czy będziecie chcieli tam występować. - oznajmiłem.

Zawodnicy kiwnęli głowami, i wyszli. Pożegnałem się z Mario i pojechałem do domu. Tak fascynował mnie zbliżający się sezon. Klub był bliski upadku, gdy byliśmy już tak blisko odbudowania największej legendy angielskiej piłki. Teraz cała nadzieja jest pokładana w tych chłopakach, którzy zmienili juniorski klub w Dublinie na Preston North End, aby reprezentować ich barwy w rozgrywkach ligowych. Dla nich to wielka szansa, aby pokazać się, a dla mnie, aby utrzymać klub. Pamiętajmy, że 125 lat temu byliśmy mistrzami. Byłem tak podekscytowany jutrzejszym meczem, że położyłem się spać o 21 aby jak najszybciej zleciał mi czas.

Obudziłem się około 8 rano, na szybko ubrałem się, zjadłem śniadanie i ruszyłem na stadion. Mecz był zaplanowany dopiero na godzinę 16, ale ja nie mogłem bezczynnie siedzieć w domu. Gdy dojechałem na miejsce, poszedłem pogadać z prezesem. Pod rękę wpadła mi teczka, w której były wyniki sezonu 2012/2013. Wtedy, gdy nikt na nas nie stawiał, awansowaliśmy do Championship. Czytałem, i czytałem. Opis każdego meczu, gdy nagle do gabinetu wpadł Mario.

-Za dwie godziny mecz, a ty książki czytasz? powiedział roześmiany Mario
-Za dwie godziny?! - spojrzałem na zegarek, oraz na prezesa który przysnął na fotelu. - No tak, trochę się zaczytałem. Chłopaki już są?
-Zbierają się, za parę minut będą wszyscy.
-To chodźmy, nie wiem jak ty, ale ja się nie mogę doczekać.

Poszliśmy z asystentem na stadion, widzieliśmy kibiców z flagami w naszych barwach, to był dla mnie piękny widok. Od zawsze uwielbiałem, gdy fani dopingowali moją drużynę, byli wielkim wsparciem. Zawsze mogliśmy na nich liczyć. Na boisku było już kilku zawodników, podawali do siebie piłkę, wygłupiali się. Widać było, że dla nich to będzie coś nowego, i tak jak i ja nie mogli się tego doczekać. Gdy na murawie pojawili się zawodnicy gości, daliśmy chłopakom znak aby zaczynali rozgrzewkę. Gdy patrzyłem na nich, wiedziałem, że to w nich jest przyszłość tego zespołu. Oby tylko nic złego im do głowy nie uderzyło.





Capital One Cup, 12 sierpnia 2014, 16:00

Preston North vs Oldham Athletic

Ostatnio edytowane przez Manager ; 28-12-2012 o 11:24
Manager jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 11:39   #12
FRUGOFootball
Banned
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Skąd: Kraków
Postów: 136
Ostrzeżenia: 0/1 (2)
Wyślij wiadomość na gg do FRUGOFootball Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do FRUGOFootball Origin: FRUGOFootball_PL
Domyślnie

Fajne nawet. Mi sie dosc nawet podoba Szkoda, ze odprawiles Polaczyne.
FRUGOFootball jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 11:57   #13
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie

Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego zaczął się prawdziwy sprawdzian umiejętności moich zawodników. Przez pierwsze 40 minut grali dobrze, nie dawali się łatwo przechodzić, grali na bardzo dobrym poziomie. Niestety w 41 minucie Mustacchio po strzale z 16 metrów wybił piłkę nie wystarczająco mocno, i wpadła ona do bramki. Oldham Athletic do przerwy prowadziło 1:0.
W przerwie dokonałem jednej zmiany - za Hanzela wszedł Lukaku. Gra była taka, jak w pierwszych minutach. Zawodnicy tworzyli sobie coraz lepsze okazje, aż w 55 minucie na 1:1 strzelił Sebastien Rocu i na stadionie zapanowała euforia. Taki wynik utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry. Zważając na to, że przed zawodnikami jeszcze 30 minut gry, wprowadziłem 2 nowych graczy - w miejsce Gonzaleza wszedł Conceicao, a za Webera wszedł Tonozzi. Po mojej drużynie było już widać zmęczenie, ale dawali radę. W 111 minucie zawodnik Oldham strzelał z dystansu, Mustacchio wybił piłkę wprost pod nogi napastnika, który bez problemu władował piłkę do bramki. Tak pozostało już do końca, i mogliśmy się pożegnać z Pucharem Capital One.

Capital One Cup, 12 sierpnia 2014, 16:00

Preston North End 1:2 Oldham Athletic

M'changama 40, Hughes 111 - Rocu 55
Manager jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 14:24   #14
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie


Odc. 2 "Ligowe początki"


Po przyzwoitym, lecz przegranym meczu z Oldham przyszła pierwsza kolejka Championship, w której Preston zagra wyjazdowy mecz z Charlton Athletic. Po małych zmianach w składzie, pierwsza jedenastka na to spotkanie wygląda następująco:


Od pierwszej minuty meczu było widać bardzo dobrą grę Preston. Charlton miał problemy z utrzymaniem się przy piłce. Lecz przewaga Preston nie przekładała się na sytuacje podbramkowe. Jedyną w całym meczu okazję wykorzystał w 32 minucie Sebastien Rocu po świetnym podaniu od Andrea Perny. Mecz zakończył się wynikiem 1-0.

nPower Championship, 16 sierpnia 2014, 17:00

Charlton Ahtletic 0:1 Preston North End

Rocu '32

.
.
.
.
.

W drugiej kolejce podejmowaliśmy u siebie Birmingham. Zdecydowałem, że wyjściowa 11 będzie taka sama, jak w poprzednim meczu.

Mecz był bardzo wyrównany, i gdy trenerzy myśleli już co zmienić w przerwie, Birmingham w 44 minucie straciło bramkę po świetnej akcji Kilduffa, którą wykończył Cardenas. Jakby tego było mało, w doliczonym czasie pierwszej połowy po rzucie rożnym bramkę głową zdobył Weber. Goście odpowiedzieli dopiero w 90 minucie, i nie zdążyli wyrównać. Na pochwałę zasługuje bramkarz Davide Melara, który obronił rzut karny oraz dwie akcje 1 na 1. Cenne 3 punkty na konto Preston.

nPower Championship, 19 sierpnia 2014, 20:00

Preston North End 2:1 Birmingham

Cardenas '44, Weber '45+1 - Murphy '90
.
.
.
.
.


Trzecia kolejka to mecz wyjazdowy z Huddersfield. Małe zmiany w składzie. Na ŚPO rozpoczął Lukaku, na LP zamiast Gonzaleza jest dziś De Mesquites, a w ataku duet Cardenas - Abbate.

nPower Championship, 23 sierpnia 2014, 20:00

Huddersfield 0:0 Preston North End


Nudny mecz, z jednej i z drugiej strony mało sytuacji strzeleckiej. Na pochwałę zasługuje obrona, oraz niesamowity Melara który ma pewne miejsce w wyjściowej 11. Po trzech kolejkach zajmujemy znakomite 5 miejsce z dorobkiem 7 punktów. Poproszono mnie o wywiad, z zadowoleniem go udzieliłem

Dziennikarka: Przed sezonem mówiło się o wielkich kłopotach w klubie, jakoś ich na razie nie widać?

Kevin Smith: Nie widać, i nie będzie widać. W naszej drużynie grają teraz juniorzy z Dublina, którzy całą drużyną przenieśli się do Preston.

DZ: Najstarszy zawodnik ma 18 lat, czy nie uważa pan, że tak młoda drużyna może w którymś momencie nie wytrzymać presji?

KS: Miałem takie obawy, ale po tych 3 kolejkach jestem już spokojny. Grają świetnie, i oby tak dalej.

DZ: A jak sprawy finansowe klubu?

KS: Jest lepiej. Zawodnicy nie przedłużyli swoich kontraktów, a na ich miejsce zakontraktowaliśmy juniorów, których wymagania co do gaży są niższe. Transferów robić na razie nie będziemy, zatrudniliśmy za to skautów.

DZ: Dziękuję za wywiad i życzę sukcesów w lidze.

KS: Dziękuję.


Z uśmiechem na twarzy wróciłem do domu. Drużyna była bardzo bliska upadku, lecz juniorzy jak na razie spisują się znakomicie. Trzeba pamiętać, że są jeszcze młodzi, nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Ale na razie jestem dobrej myśli. "Odbuduję potęgę sprzed 125 lat" - pomyślałem.

Ostatnio edytowane przez Manager ; 28-12-2012 o 14:34
Manager jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 15:51   #15
FRUGOFootball
Banned
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Skąd: Kraków
Postów: 136
Ostrzeżenia: 0/1 (2)
Wyślij wiadomość na gg do FRUGOFootball Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do FRUGOFootball Origin: FRUGOFootball_PL
Domyślnie

Oj popedziles z ta fabula. Mi sie to nie spodobalo. Powinienes miec od meczow jakas przerwe. Wedlug mnie duzo gorzej niz pisales na poczatku.
FRUGOFootball jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 17:02   #16
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie


Odc 3 "Podróż (...)"




Po udanym meczu wsiadłem do samochodu i pojechałem do domu. Byłem tak podekscytowany moimi poczynaniami w lidze, że uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Miałem do domu kawałek, więc droga trwała mniej więcej 20 minut. Po drodze mruczałem pod nosem przyśpiewki kibiców, którzy dopingowali nasz zespół. Po kilkunastominutowej podróży byłem już pod moim domem.


Mieszkam na obrzeżach miasta, gdyż cenię sobie spokój i ciszę. Wcześniej mieszkałem w centrum miasta, lecz przez ciągły hałas postanowiłem sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się do domu. Mieszkam sam. W czasie wolnym od meczów i treningów najczęściej oglądam mecze, planuję taktykę, lub chodzę pograć w piłkę ze znajomymi. Następnego dnia postanowiłem zaprosić na wspólną grę moich zawodników, aby miło spędzić czas i bardziej ich poznać. Na naszej stronce na Twitterze napisałem im o gierce, większość się zgodziła. Spakowałem ciuchy i wyjechałem.

Boisko, na którym umówiłem się z zawodnikami było niedaleko od mojego domu - jakieś 5 minut rowerem, więc postanowiłem pojechać tam właśnie na rowerze. Mój dom jest pomiędzy miastem a boiskiem, toteż wyjeżdżając z domu natrafiłem na jadących również na rowerach kilku zawodników. Byli to Roland Lukaku, Leonardo Mustacchio, Davide Melara, Dwayne Fuller i Sebastien Rocu. Ich śmiech było słychać z 50 metrów, zapytałem ich skąd taki dobry humor.

-Co was tak rozbawiło chłopaki?
-Niech trener poczeka jakąś minutę. Hahaha - odpowiedział śmiejąc się Melara

Za chwilę zza zakrętu wyłonił się Miguel Conceicao. Również z rowerem, z tym ze na nim nie jechał.

-O jest, nasz kolarz! Żeby trener widział jak on pięknie zeskoczył z krawężnika na ulicę. Niby wszystko dobrze, tylko łańcuch znalazł się na ulicy. A najlepsze jest to, że dopiero po 15 sekundach kapnął się, że czegoś brakuje. -wykrzyknął rozbawiony Fuller.


Cofnęliśmy się do mojego garażu i po naprawie roweru Brazylijczyka z uśmiechami na twarzach wyjechaliśmy na boisko. Tam już czekała na nas reszta. Nie tracąc czasu podzieliliśmy się na dwie ekipy i zaczęliśmy grę. Czas leciał i leciał, a gra stawała się coraz bardziej przyjemna. Chyba nikt nie odczuwał zmęczenia. Zrobiliśmy chwilę przerwy aby napić się wody, i graliśmy dalej. Zatrzymała nas dopiero jedna rzecz. Wyłączenie reflektorów o godzinie 21, po ciemku już nie dało się zbyt normalnie grać. Zabraliśmy swoje plecaki i ruszyliśmy w drogę powrotną. Wszyscy zawodnicy mieszkali w centrum miasta, postanowiłem pojechać z nimi, a następnie samemu wrócić do swojego domu. Przez cała drogę żartowaliśmy, atmosfera była na prawdę świetna. Chyba każdy trener chciałby mieć taki kontakt z zawodnikami. Nawet nie zdążyliśmy się obejrzeć, a byliśmy już w centrum. Chłopcy pożegnali się i poszli do swoich domów. Ja miałem jakieś pół godziny spokojnej drogi rowerem do domu. Droga była pusta, nagle usłyszałem hałas, jakby dźwięk silnika, ale nie widziałem żadnych świateł. Zignorowałem to, pomyślałem, że to pewnie z któregoś domu nieopodal. Pomyliłem się.

Obudziłem się tu.


Ostatnio edytowane przez Manager ; 28-12-2012 o 18:20
Manager jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 18:12   #17
dees.
nowicjusz
 
Avatar dees.
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Postów: 3 458
Wyślij wiadomość na gg do dees.
Domyślnie

Ciekawie, tylko, że fabuła zapierdziela jak super ekspres Moim zdaniem między meczami powinieneś dać coś z życia prywatnego, a nie po kolei 4 mecze .. Centruj obrazki, ładniej wygląda
__________________

dees. jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 18:20   #18
Manager
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 11
Domyślnie

Mam właśnie problem z tą fabułą, zbyt szybko wszystko. Postaram się trochę zwolnić, między innymi przez ostatnie wydarzenie.
Manager jest nieaktywny  
stare 28-12-2012, 19:24   #19
Piocio4
Stały bywalec
 
Avatar Piocio4
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Skąd: Białobrzegi
Postów: 808
Ostrzeżenia: 0/1 (3)
Wyślij wiadomość na gg do Piocio4
Domyślnie

@up
Gościu nie wiem dlaczego, ale twoje komentarze mnie strasznie denerwują. Co do opowiadania to trochę te dialogi drętwe, ale będę regularnie czytał.
__________________


1971 1972 1974 1975 2012 2013 2015
Piocio4 jest nieaktywny  
 

Bookmarks


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd Oceń ten temat
Oceń ten temat:

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:55.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin

Linki: Masz komórkę ? Polecamy najnowsze gry java na telefon. Ściągnij także dzwonki mp3 na telefon.