FORUM.FIFASERWIS.COM - Encyklopedia wiedzy o grach FIFA  


Wróć   FORUM.FIFASERWIS.COM - Encyklopedia wiedzy o grach FIFA > RÓŻNOŚCI > Luzik ;)

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Oceń temat Wygląd
stare 13-12-2006, 08:50   #1
marcincza51
Banned
 
Zarejestrowany: Oct 2006
Postów: 70
Domyślnie Dowcipy

Czy znacie jakieś strony albo sami znacie takie żeby wyciąć komuś kawał.
marcincza51 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 13:33   #2
Paolo_
Ave Silesia
 
Avatar Paolo_
 
Zarejestrowany: Jun 2004
Postów: 5 549
Domyślnie

To ja może zarzuce dowcipem

Na parafie, na obiad miał przyjechać biskup. Proboszcz bardzo tym faktem podniecony postanowił przycynić i na obiad podać własnoręcznie złowioną rybe. Wcześnie rano poszedł nad pobliskie jeziorko i łowi. Nagle złapał wielką rybe ale była ona tak wielka że sam nie mógł sobie z nią poradzić. Całą sytuacje zobaczył łowiący obok wędkarz i pobiegł pomóc księdzu. Walczą z tą rybą nagle nareszcie udaje im się ją wyciągnąć. Zadowolony wędkarz do księdza:
- ale się skurwiel zaparł!
- Bóg zapłać za pomoc, ale słownictwo to ma Pan bardzo brzydkie
wędkarzowi się głupio zrobiło, w końcu to ksiądz więc odpowiada
- ależ prosze księdza to ta ryba się nazywa skurwiel! to jest taki bardzo rzadki gatunek
Ksiądz uwierzył i zadowolony że udało mu się złapać rzadki okaz pobiegł na plebanie. Od drzwi woła siostre:
- siostro! siostra zobaczy jaki skurwiel!
- owszem ładna ryba, ale słownictwo księdza bardzo brzydkie
- ale siostro to jest taki gatunek ryby
- aha przepraszam, to ja wezme tą rybe i ją wypatrosze
Jak powiedziała tak zrobiła, po czym szybko pobiegła do gosposi
- gosposiu prosze spojrzeć jakiego ksiądz proboszcz skurwiela złapał!
- owszem ryba w porządku, ale słownictwo siostry bardzo brzydkie
- ale gosposiu to jest taka nazwa ryby
- aha przepraszam, to ja ją ugotuje na obiad.
Nareszcie nadszedł czas obiadu, biskup siada na honorowym miejscu, nagle z głównym daniem przychodzi proboszcz:
- A oto księże biskupie, własnoręcznie przeze mnie złowiona ryba. Piękny skurwiel prawda?
siostra: - A ja tego skurwiela własnoręcznie wypatroszyłam!
gosposia: - A ja tego skurwiela doprawiłam i ugotowałam!
Biskup troche zmieszany, nagle wyjmuje pół litra i mówi:
- to ja tu ***** widze sami swoi!
Paolo_ jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 14:00   #3
emce
zaproś mnie do swego domu
 
Avatar emce
 
Zarejestrowany: Oct 2005
Skąd: Olkusz
Postów: 4 645
Domyślnie


Super dowcip ^^

No to cos ode mnie:

Jak się nazywa chiński złodziej?
Cing ciang ciong portfel wsiąkł.

Mówi lustro do lustra....
- Odbiło mi się!

-Ubijemy interes? - powiedział gwóźdź do młotka.
- Ty chyba jesteś stuknięty - odpowiedział młotek.

Idzie facet po gąbce i wsiąkł.

Jedzie dresiarz samochodem. Słyszy komunikat: "Uwaga! Jakiś wariat na autostradzie A4 jedzie pod prąd." Oburzony krzyczy:
- Jeden wariat?! Tu są tysiące wariatów!
emce jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 14:09   #4
Jay W.
KONTO OFICJALNE
 
Avatar Jay W.
 
Zarejestrowany: Nov 2003
Postów: 8 745
Domyślnie

II Wojna Światowa. Ruskie beszczeszczą niemieckie groby (skaczą, tańczą) i czytają nazwiska pochowanych:
- Bernard Schroeder!
- Hans Muller!
- Achtung Minen!
__________________
Biały Proszek *sniff sniff*
obrazki śmieszniejsze niż żarty Yetiego \,,/
Jay W. jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 14:25   #5
rav
Weteran
 
Zarejestrowany: Aug 2005
Postów: 2 033
Wyślij wiadomość na gg do rav
Domyślnie

Cytat:
Napisał Jay Wu
II Wojna Światowa. Ruskie beszczeszczą niemieckie groby (skaczą, tańczą) i czytają nazwiska pochowanych:
- Bernard Schroeder!
- Hans Muller!
- Achtung Minen!
Hłe, hłe, połowa forumowiczów pewnie nie skuma o co chodzi.
rav jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 14:51   #6
Dreyes
Roth
 
Avatar Dreyes
 
Zarejestrowany: Sep 2005
Skąd: Żory
Postów: 5 064
Wyślij wiadomośc poprzez MSN do Dreyes
Domyślnie

Cytat:
Napisał Jay Wu
II Wojna Światowa. Ruskie beszczeszczą niemieckie groby (skaczą, tańczą) i czytają nazwiska pochowanych:
- Bernard Schroeder!
- Hans Muller!
- Achtung Minen!
Heheh niezłe Słyszałem je wszystkie co tutaj napisaliście ;]
__________________
by tosiek
Dreyes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 14:52   #7
seann
 
Avatar seann
 
Zarejestrowany: Jun 2004
Postów: 7 461
Domyślnie

Cytat:
Napisał rav
Hłe, hłe, połowa forumowiczów pewnie nie skuma o co chodzi.
wypraszam sobie
narazie najlepszy chyba jednak tekst pkara
seann jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 15:06   #8
Paolo_
Ave Silesia
 
Avatar Paolo_
 
Zarejestrowany: Jun 2004
Postów: 5 549
Domyślnie

Jak się spodobało to może kolejny

Mama dała Jasiowi ostatnie pieniądze żeby kupił jedzenie na cały tydzień. Poszedł więc do sklepu ale po drodze zobaczył fajnego misia, który kosztował dokładnie tyle pieniędzy ile mu dała mama. Nie zastanawiając się długo kupił misia i wraca do domu. Matka zrozpaczona wyrzuca Jasia z domu i mówi żeby bez pieniędzy na zakupy nie wracał. Jasiu więc postanowił opchnąć misia sąsiadce. Drzwi do domu otwarte, wchodzi do sypialni a tam sąsiadka w łóżku z jakimś obcym facetem. Chwile potem słychać jej męża: "kochanie wróciłem". Sąsiadka wpada w panike wrzuca kochanka i Jasia do szafy sama szybko się ubiera. Jasiu w szafie do gościa:
- kup pan misia
- spie***laj nie kupie żadnego misia
- kup pan bo będe krzyczeć
- no dobra dawaj
- oddaj pan misia
- przed chwilą go przecież kupiłem!
- oddaj pan bo będe krzyczeć
Sytuacja powtarza się kilka razy aż w końcu Jasiu ma pełno pieniędzy. Wraca do domu a tam matka "Jasiu skąd masz tyle pieniędzy?! pewnie komuś ukradłeś natychmiast idź się wyspowiadać!" Jasiu zrobił jak kazała mu mama, idzie do kościoła, do konfesjonału
- proszę księdza, ja w sprawie misia
- spie***laj więcej ci nie dam!
Paolo_ jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 15:10   #9
Jay W.
KONTO OFICJALNE
 
Avatar Jay W.
 
Zarejestrowany: Nov 2003
Postów: 8 745
Domyślnie

Czym się różni blondynka od żarówki?
- Żarówka ciągnie napięcie a blondynka na kolanach.

Dla znających angielski:
Gun Shop Owner: Hi, How can I help you?
Client: I am looking for a gun.
Owner: What kind of gun are you looking for?
Client: (pointing at the biggest handgun in the case): That one looks about right.
Owner: (very surprised): Why do you need a .44 magnum?
Client: It is for shooting at cans.
Owner: (pointing at a small handgun) Well, this is the perfect size for shooting at cans.
Client: (pointing again at the .44) Nah, I need this one.
Owner: OK, what kind of cans are you shooting at?
Client: Mexi-cans... Puerto Ri-cans... Afri-cans...

Na basenie jest sam ratownik, drzemie i czeka na koniec zmiany. Wchodzą jednak 3 starsze panie. Ratownik wkurzony, że musi uważać, żeby sie nie utopiły, podniósł sie z fotela. Patrzy a jedna starsza pani wskoczyła do wody, przepłynęła 10m pod wodą, dwie długości basenu i wyskoczyła z wody. Podszedł do niej i pyta:
- Co się dzieje, pani tak pływa...
- Ja byłam mistrzynia juniorek w 1952 roku.
Wskoczyła druga pani do wody. Pół długości basenu pod wodą, 3 długości przepłynęła i wyskoczyła z wody.
- A pani to co?
- Ja byłam mistrzynia seniorek w 1955r.
Wskoczyła trzecia do wody - cała długość basenu pod wodą i pięć długości bez przerwy, wyskoczyła z wody.
- A pani to pewnie mistrzyni świata?
- Nie, ja byłam kvrwą na telefon w Wenecji.

Leży Baca z żoną w łóżku w swoim domu. Nagle włamuje się tam pewien gość. Bierze magnetowid i wychodzi, po czym myśli sobie:
- Tam mieli fajny telewizor...
Wchodzi ponownie, zabiera telewizor, wychodzi i myśli sobie:
- Tam dosyć fajna kobitka leżała.
Wchodzi, gwałci ją i wychodzi.
Żona Bacy zwraca się do męża:
- Zrozumiałam to, że nie regowałeś, kiedy ukradł nam magnetowid. Zrozumiała, kiedy zabierał telewizor, ale jak mogłeś nie zareagować, kiedy mnie zgwałcił?
- Aaaa! Pierwsza się odezwałaś, gasisz światło.
__________________
Biały Proszek *sniff sniff*
obrazki śmieszniejsze niż żarty Yetiego \,,/
Jay W. jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 15:35   #10
lewy
Weteran
 
Zarejestrowany: Apr 2002
Skąd: Stołeczne Miasto Poznań
Postów: 7 484
Domyślnie

Ten pkara i Jay Wu doobree w chuu

Rav, bez obawy narazie każdy chyba rozumie
lewy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 16:20   #11
papier
..: >
 
Avatar papier
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Skąd: Kraków
Postów: 1 217
Domyślnie

o zydach

Cytat:
Mojsze jedzie na stacje benzynową i pyta
-ile kosztuje kropla paliwa
zdziwiony pracownik odpowiada
- nic
Na to Mojsze
- to nakap mi pan pełen zbiornik

Cytat:
Stary Żyd dawał nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do 5 wyrazów za darmo.
- Nooo... to... : "Zmarła Zelda Goldman".
- No, to ma pan do dyspozycji jeszcze 2 wyrazy.
- To... niech będzie... "Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla".
papier jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 17:09   #12
voytec
Lamps
 
Zarejestrowany: Nov 2003
Skąd: Stamford Bridge
Postów: 484
Domyślnie

Na Marsa przylecieli w 2 rakietach - Amerykanie. W chwili lądowania, marsjanie podbiegli do nich i zespawali im drzwi, tak aby nie mogli wyjść. Rozzłoszczeni amarykanie męczyli się z ów dzrzwiami 2 godziny, lecz udało się im wydostać. Podbiegają do czekających na nich marsjan i pytają:
- Kurva co jest? Macie coś do nas?
Na to marsjanie:
- Nie, nie. To taki nasz zwyczaj. Tak się witamy z gośćmi.
- Acha, no to w porządku - odpowiada jeden z amerykanów.
Po czym szybko marsjanie odpowiadają:
- Miesiąc temu byli tutaj polacy. Zrobiliśmy im to samo, ale oni sie wydostali w 2 minuty, i dali nam do tego prezenty.
- Jakie prezenty? - pyta amerykanin.
- Eeeee, wpierdol, ale każdy dostał.
__________________
It's useless to resist.
voytec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 17:24   #13
Drzemek
Weteran
 
Zarejestrowany: Mar 2004
Postów: 1 186
Domyślnie

Przychodzi facet do baru i mówi do kelnerki:
-proszę setkę i dwie cytryny, kelnerka przyniosła, facet wypił setkę i wycisnął cytryny.
Kelnerka przychodzi znowu, a facet:
-proszę setkę i dwie cytryny, kelnerka przyniosła, facet wypił setkę i wycisnął cytryny. Sytuacja się powtarza i znowu i znowu.
W końcu kelnerka nie wytrzymuje:
-Pan jest kolejarzem!
-skąd Pani wie?
-Poznałam po czapce!


Na łożu śmierci leży 80-latek kochany mąż, ojciec i dziadek. To jego
ostatnie chwile przy życiu. Dokoła zebrała się cała rodzina.
Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilka prawnucząt. Wszyscy w milczeniu
wpatrują się w sufit, tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się
chwilę... Aż nagle cisze przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret. Ja naprawdę nie chciałem
się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne
kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczora znajomy
rzekł do mnie: Ożeń się i załóż rodzinę. Bo nie będzie ci miał kto podać
szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci Od tego
momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić
swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz
wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne
dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali w
żoną.
Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne
dla was kochane dzieci. Tamte dni sprzed małżeństwa
odeszły jak wiatr. I teraz kiedy leżę na łożu śmierci, wiecie co??
- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka
- Nie chce mi się ku*wa pić!!!

Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że
i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to
proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale.
Powinieneś to wypróbować.
- Hmm... OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pość na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie".
Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
Gdy już wrócił ona się go pyta ( rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie ):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się za...iście.

Nad rzeczką, opodal krzaczka siedzi sobie krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat i te sprawy. Podpływa do niej bóbr, wychodzi
na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz, bóbr, jaram, jest OK!
- Daj trochę jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne, ściągnij bracie bucha i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym do pyska i od razu wypuścił.
Na to Krowa:
- Eeeee, bracie, nie tak!. Patrz: ściągnij bucha i trzymaj go w płucach
dłuższą chwilę.., wiesz co?, najlepiej to w tym czasie przepłyń się
kawałek w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze - będzie OK!
Jak uradziła, tak bóbr zrobił. Zaciągnął się głęboko, i płynie pod wodą.
Jako że już po kilku chwilach zrobiło mu się happy, wyszedł na brzeg
i orbituje sobie na trawie. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te, bóbr, co robisz?
- Aaa, widzisz hipciu, fazuję sobie, ale jest pięknie!
- Daj trochę stuffu.... ja też chcę!
- Podpłyń sobie do krowy, ona ci da.
Hipopotam podpłynął kawałek w górę rzeki do krowy i wychodzi na brzeg...,
a krowa z wybałuszyła oczy i wrzasnęła:
- Bóbr, ku....! WYPUŚĆ POWIETRZE!
Drzemek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 17:28   #14
djdarus
Stały bywalec
 
Avatar djdarus
 
Zarejestrowany: Dec 2004
Skąd: Gostyń
Postów: 264
Wyślij wiadomość na gg do djdarus
Domyślnie

Dobre kawały . Ale gosciowi chodzi pewnie o kawały które moze wyciąć innym. Np. wiadro na drzwiach, potem wiadro spada i jest nie ciekawie. Chyba tego typu kawały mu chodziło.
djdarus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 17:39   #15
chomik10
Senior
 
Avatar chomik10
 
Zarejestrowany: Dec 2004
Skąd: NS/KrK
Postów: 762
Wyślij wiadomośc poprzez AIM do chomik10 Wyślij wiadomość na gg do chomik10
Domyślnie

Nie chce mi się pisać, czekam na następne. Spoko
__________________
Tu był kiedyś sig. Poszedł na piwo.
chomik10 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 17:44   #16
Mietek
POKA CYCE !
 
Avatar Mietek
 
Zarejestrowany: Aug 2005
Postów: 5 890
Wyślij wiadomość na gg do Mietek
Domyślnie

też mi się tak zdaje ale dowcipy przednie
Mietek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 18:30   #17
Yeti
Gość
 
Postów: n/a
Domyślnie

Łoże śmierci.
Zenek umiera. Przy nim Stasia.
Ostatnie słowa Zenka:
- Ej, Stasiu, jak był 39' i wybuchła wojna, tyś była przy mnie..
- Byłam, Zenku.
- Jak był 47' i sklep nam zamknęli tyś była przy mnie.
- Byłam, Zenku.
- Jak był 81' i Jaruzel wprowadził stan wojenny, tyś była przy mnie.
- Byłam, Zenku.
- Jak był 2001 i Miller doszedł do władzy, tyś była przy mnie.
- Byłam, Zenku.
- Teraz, umieram, ty jesteś przy mnie.
- Jestem, Zenku.
- Wypie*dalaj ku*wo bo mi pecha przynosisz!

Baca zuważył, że z dachu odpadła mu blacha i się wygięła. Oddał ją do mechanika. Po tygodniu dzwoni telefon:
- Nie wiem, coście ku*wa z tym samochodem zrobili, baco, ale jest gotowy..

Jedzie Lepper z kierowcą. Nagle, zatrzymują się, bo przejechali świnię.
L: - Idź, powiedz gospodarzowi kim jesteś, i powiedz, że zabiłeś świnię.
Po 3 godzinach wraca szofer. Zadowolony.
L: - Co się stało?
S: - Babka dała mi obiad, facet 10 tys., a ich córka dupy, 3 razy!
L: - Jak to, co powiedziałeś?
S: - Że jestem kierowcą Leppera i zabiłem świnię.
  Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 19:10   #18
Paolo_
Ave Silesia
 
Avatar Paolo_
 
Zarejestrowany: Jun 2004
Postów: 5 549
Domyślnie

kolejna porcja

Dziewczynka pisze list do Świętego Mikołaja:
"Kochany Mikołaju. Mam na imię Ania. Na te święta chciałabym aby na świecie zapanował pokój, żeby nie było wojen, żeby wszyscy dażyli się wzajemną miłością i szacunkiem"
odpowiedź Mikołaja:
"Kochana Aniu! Dostaniesz czekolade i nie ćpaj więcej"


"Kochany Święty Mikołaju. Mam na imię Marysia, na te święta chciałabym aby mój tatuś i moja mamusia byli zawsze razem i dażyli się miłością"
odpowiedź
"Droga Marysiu. Widziałem co twój tatuś robi po pracy. Lubisz układać puzzle?"


Wspaniały, bogobojny człowiek poszedł do nieba. W całym swoim życiu nie popełnił żadnego grzechu. W nagrode dostał od Św.Piotra najszybszą, najbardziej wypasioną fure w niebie. Zadowolony idzie przetestować sprzęt, zimny łokieć, pełna lanserka, zapieprza jak szalony. Nagle niewiadomo skąd wyprzedza go jakiś hipis na motorze. Gość mocno wkurviony chciał przycynić a tu taka lipa, idzie do Św. Piotra
- Ty co jest miałem mieć najszybszą fure w niebie a tu byle jaki hipis na motorze mnie bez problemu wyprzedza!
- hipis? ahaaa nie spoko, to syn szefa


Betlejem, stajenka, Maryja,Józef, dzieciątko. Przychodzą Trzej Królowie z darami. Nagle się jeden potknął i krzyczy "jezussssss!", Maryja do Józefa "o! Jezus, widzisz jakie ładne imie, a ty tylko Stasiu i Stasiu"
Paolo_ jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 19:51   #19
bujarek
RZECZNIK PRAW ŚWIEŻAKA
 
Avatar bujarek
 
Zarejestrowany: Dec 2003
Skąd: Rypin
Postów: 8 394
Wyślij wiadomośc poprzez AIM do bujarek Wyślij wiadomość na gg do bujarek
Domyślnie

Cytat:
Napisał pkar
Betlejem, stajenka, Maryja,Józef, dzieciątko. Przychodzą Trzej Królowie z darami. Nagle się jeden potknął i krzyczy "jezussssss!", Maryja do Józefa "o! Jezus, widzisz jakie ładne imie, a ty tylko Stasiu i Stasiu"
słyszałem kiedyś "źle opowiedzianą wersję"
Betlejem, stajenka, przychodzą Trzej Królowie. Nagle jeden się potknął i krzyczy: "k**wa!"
__________________

Jerzy Waszyngton wysysający brud z uszu Czesława Niemena
bujarek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2006, 21:15   #20
o2
Gość
 
Postów: n/a
Domyślnie

W końcu jakieś zajebiste żarty z których mogłem nieźle powylewać, a nie kvrwa kolejny "Maraton uśmiechu"

pkar, twoje dżołki wymiatają
  Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd Oceń ten temat
Oceń ten temat:

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 00:56.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin

Linki: Masz komórkę ? Polecamy najnowsze gry java na telefon. Ściągnij także dzwonki mp3 na telefon.