Yeti
25-04-2009, 07:03
Nie trzeba chyba tłumaczyć, więc przejdę od razu do sedna sprawy.
Co pół roku kupuję słuchawki, bo wiadomo - psują się. Każda taka akcja kosztuje mnie jakieś 70 zł, bo byle gówna rozwalą się pod 2 tygodniach, więc nie ma to sensu. Zawsze problem jest ten sam - początkowo działa tylko jedna słuchawka, potem przestaje działać druga. Żeby działały, należy odpowiednio trzymać i nie ruszać, bla bla bla. Czyli słynne przerywanie kabelka w słuchawkach.
I teraz: jest jakaś możliwość uniknięcia czegoś takiego?
Co pół roku kupuję słuchawki, bo wiadomo - psują się. Każda taka akcja kosztuje mnie jakieś 70 zł, bo byle gówna rozwalą się pod 2 tygodniach, więc nie ma to sensu. Zawsze problem jest ten sam - początkowo działa tylko jedna słuchawka, potem przestaje działać druga. Żeby działały, należy odpowiednio trzymać i nie ruszać, bla bla bla. Czyli słynne przerywanie kabelka w słuchawkach.
I teraz: jest jakaś możliwość uniknięcia czegoś takiego?